Cash-back

4 września 2010

19Z tematyką kart płatniczych powiązanych jest w bardzo ścisły sposób wiele pojęć – należy do nich cash back. Jest to jedna z usług, z jakich korzystać mogą właściciele kart płatniczych. Usługa ta polega na tym, że w momencie, kiedy właściciel takiej karty płaci nią za dokonane w sklepie zakupy, może przy okazji dokonać wypłaty gotówki. Tego rodzaju transakcje możliwe są tylko i wyłącznie przy płaceniu kartą. Oczywiście, nie wszystkie banki mają aktywowane tego rodzaju usługi, nie wszystkich kart płatniczych też one dotyczą – chodzi w tym miejscu przede wszystkim o karty debetowe. Ograniczona jest również ilość gotówki, jaką pobrać można przy jednej transakcji – w naszym kraju jest to dwieście złotych. Usługa cash back okazuje się bardzo przydatna w wielu sytuacjach – chociażby na stacjach paliw czy w niedużych turystycznych miejscowościach. Pod tym pojęciem rozumieć należy też rabat udzielany przez bank klientowi za dokonywane kartą transakcje – zwykle jest to zwrócenie jakiejś części wydatków. W dzisiejszych czasach trudno nam wyobrazić sobie życie bez kart płatniczych. Karta płatnicza określana jest również mianem karty bankowej. Pod tym pojęciem rozumieć należy instrument elektroniczny o charakterze płatniczym. Karty takie wydawane są przez finansowe instytucje albo przez banki głównie w tym celu, ażeby właściciel rachunku bankowego – bez znaczenia czy jest to osoba prawna, czy fizyczna – miał dostęp do znajdujących się na nim środków bez konieczności noszenia przy sobie gotówki – chodzi w tym miejscu zwłaszcza o duże ilości pieniędzy. Pierwsze karty płatnicze, które działały na zasadach takich, jak karty znane nam aktualnie, pojawiły się z początkiem dwudziestego stulecia w Stanach Zjednoczonych. W tamtym czasie jednakże były czymś w rodzaju upoważnienia – na ich podstawie klient mógł odebrać zamówiony przez siebie towar. Istnieje kilka podziałów kart płatniczych i każdy z nich co innego ma na względzie – budowę, konkretne przeznaczenie oraz zasięg. Są odpowiednio zabezpieczone.

Koszty operacji

23 lipca 2010

23Korzystając z możliwości pełnego dostępu do konta można zarządzać nim przez całą dobę siedem dni w tygodniu. Wystarczy Internet. Korzystając z możliwości dokonywania za jego pomocą płatności, przelewu za gaz, energię czy telefon wiąże się to z dodatkowymi opłatami. Koszty takiej operacji wahają się w granicach 50 groszy do złotówki. Jeśli w miesiącu takich przelewów jest więcej, to oczywiście opłata rośnie. Być może warto zdecydować się na droższe konto, by za przelewy płacić mniej lub wcale. Do każdego konta dodawana jest karta płatnicza. Z reguły nic nie kosztuje, ale za to podlega comiesięcznej opłacie z tytułu jej użytkowania. Również za jej wznowienie bank karze zapłacić. W przypadku wspólnego konta, na przykład małżeńskiego, za posiadanie dwóch kart do jednego rachunku również trzeba płacić podwójnie. Tak samo jest w przypadku osoby upoważnionej do konta, oczywiście tylko w przypadku, jeśli posiada ona druga kartę. Banki zachęcają do płacenia kartą za zakupy. Niektóre nawet dają rabaty od zapłaconej kwoty, jeśli przekroczy wymaganą sumę pieniędzy. Za prowadzenie konta banki każą sobie płacić, często bardzo duże pieniądze, jak za taką usługę. W większości banków jest to kwota około 5 złotych. Jednak są też takie instytucje bankowe, które żądają za to nawet 20 złotych miesięcznie. Trzeba również liczyć się z tym, że mniejsza opłata za prowadzenie rachunku z reguły oznacza mniej dodatkowych usług w pakiecie konta. Może być również tak, że bank obniżył abonament za prowadzenie konta kosztem innej usługi. Czasami zdarza się, że po takiej niby korzystnej zmianie jest zdecydowanie drożej niż wcześniej. Bank obniża abonament o połowę normalnej stawki, ale za to wprowadza opłatę za przelewy. Osoba, która często korzysta z usługi elektronicznego przelewu może na tym zdecydowanie stracić niż cokolwiek zyskać. Są również takie banki, które w ogóle nie wprowadziły opłaty za rachunek, to z reguły młode banki, które w ten sposób chcą przyciągnąć do siebie klienta. Jest również tak, że jeśli klient spełnia określone warunki, to bank zwalnia go od płacenia abonamentu. Może tu chodzić na przykład o utrzymanie odpowiedniego salda na koncie czy odpowiedniej sumy przychodów miesięcznych. Banki bardzo cenią sobie studentów, którzy mogą zasilić grono cennych klientów. Do póki studiują, większość banków oferuje im bezpłatne konta studenckie. Jest to marketingowa zagrywka finansisty, który wychodzi z założenia, że młody człowiek po skończonych studiach zacznie dużo zarabiać i lokować swój kapitał na koncie.