Docenić trzeci sektor
W Polsce organizacje pozarządowe nie są wciąż postrzegane jako potencjalny rynek pracy. czas to zmienić. W krajach Europy Zachodniej organizacje pozarządowe oferują wiele możliwość. Jest to jedna z zarobkowych branży w tych krajach. Pracownicy trzeciego sektora w takich krajach jak Wielka Brytania czy Holandia stanowią nawet 10% ogółu zatrudnionych. Polskie organizacje pozarządowe mają jeszcze w tym kierunku dużo do zrobienia. Praca w trzecim sektorze, to przede wszystkim działania zespołowe, dlatego umiejętność współpracy oraz koordynacji większych działań jest niezwykle pożądana. Na wagę złota jest w tym przypadku umiejętność budowanie relacji międzyludzkich. Szacuje się, że tylko co trzecia organizacja non-profit posiada wykwalifikowane zasoby ludzkie. W organizacji pozarządowej liczą się sprawdzeni ludzie, dlatego najczęstszą drogą awansu do uzyskania statusu pracownika etatowego jest przejście przez etap wolontariatu. Warto już w czasie studiów pomyśleć o swojej ścieżce rozwoju w tym kierunku. Współpraca z fundacją bądź stowarzyszeniem to doskonały sposób na spożytkowanie wolnego czasu w czasie trwania nauki. Praca w trzecim sektorze może pełnić rolę życiowego powołania i chęci pomagania innym. Trzeci sektor, to wszystkie działalności o charakterze pozarządowym. Pojecie trzeciego sektora jest bardzo szerokie i dla wielu ludzi nie jasne, często kojarzące się zupełnie z czymś innym. Dużo ludzi utożsamia go ze społeczeństwem obywatelskim oraz organizacjami pozarządowymi. Trzeci sektor działa po to, aby zaspokoić potrzeby ludzi, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej, bądź innej. Prace trzeciego sektora nie są związane z administracją rządową i samorządową, a także nie są nastawione na zysk. W trzecim sektorze najważniejszy jest zawsze człowiek, ale nie jako klient, ale osoba, która potrzebuje pomocy. Większość inicjatyw obywatelskich jest zarejestrowanych jako stowarzyszenia i fundacje, ale jest jeszcze wiele zbiorowości, które jeszcze nie postarały się o taką formę prawną. Wynagrodzenie pracowników pracujących w organizacji pozarządowej nie jest stałe, zależy od udziału w programach krajowych i unijnych, a także pozyskiwanie środków od darczyńców. Ważnym elementem zasilającym budżet organizacji jest jeden procent podatku przekazywany podczas rozliczanie się z fiskusem.
W czwartek, 24.06.2009, Szwajcarski Bank Narodowy dokonał interwencji na rynku walutowym. Dzięki temu kurs franka w stosunku do złotego w ciągu zaledwie kilku godzin spadł o 6 groszy. Jest to bardzo dobra wiadomość dla osób, które zaciągnęły kredyty hipoteczne właśnie w tej walucie. Osłabienie złotego w ostatnich miesiącach szczególnie mocno uderzyło w kredytobiorców, którzy pieniądze na mieszkanie czy dom pożyczyli w lecie zeszłego roku, kiedy kurs franka oscylował w granicach 2 zł. Jednak już kilka miesięcy później szwajcarska waluta biła inne rekordy- w pewnym momencie trzeba było za nią zapłacić nawet 3,15 zł, czyli ponad 50% więcej. Od dłuższego czasu frank kosztuje około 3 zł, co i tak jest sumą zawrotną w porównaniu do lata 2008. W listopadzie Szwajcarski Bank Narodowy, by ulżyć osobą mającą kredyty w tej walucie, obniżył stopy procentowe do poziomu 0,5%. Mimo to osoby mające kredyt w szwajcarskiej walucie płacą wysoką cenę za osłabienie się złotego. Mimo rosnących rat, jak wynika z rządowych badań, ze spłacaniem kredytu hipotecznego kłopoty ma mniej niż 1% kredytobiorców. Premierowi Donaldowi Tuskowi udało się wypracować kompromis między Ministerstwem Skarbu Państwa a resortem finansów odnośnie wysokości dywidendy, którą ma wypłacić PKO BP. Aleksander Grad nie zdradził szczegółów, powiedział jedynie, że jest to rozwiązanie bezpieczne dla banku oraz satysfakcjonujące dla akcjonariuszy. Na początku czerwca bank poinformował, że planuje wypłacić dywidendę w wysokości 2,88zł na akcję, czyli prawie całego zysku netto spółki za rok 2008. O takie rozwiązanie zabiegał minister finansów, ponieważ oznaczałoby to dodatkowe wpływy do budżetu (większościowym właścicielem PKO BP jest państwo). Z kolei minister skarbu postulował o to, aby pierwsze przeprowadzić emisję nowych akcji, na kwotę ok. 5 mld zł, a dopiero później wypłacić dywidendę. Rozwiązanie proponowane przez Jacka Rostowskiego niepołączone z emisją akcji zmniejszyłoby zdolność do udzielania kredytów przez PKO BP. Opozycja grzmiała, że w czasie kryzysu akcję kredytową należy zwiększać, więc pozbawianie banku zysku jest niedopuszczalne. O szczegółach kompromisowego rozwiązania dowiemy się 30 czerwca, podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy PBO BP.
W ostatnich miesiącach inwestowanie oszczędności w akcje papierów wartościowych nie jest zbyt dobrym pomysłem. Na szybki zysk na pewno nie ma co liczyć. Notowania wielu spółek giełdowych odnotowują spore straty. Inne utrzymują się w stałej cenie lub odnotowują nieznaczne zyski. Powodowane jest to przede wszystkim kryzysem światowym, przez który doświadczeni gracze giełdowi sceptycznie podchodzą do inwestowania. Dzięki temu obroty na giełdzie papierów wartościowych znacznie spadły. Jedyną możliwością jest kupno akcji z sektora najmniej dosięgniętego kryzysem, ale i tutaj trzeba się liczyć z tym, że zainwestowane przez nas pieniądze długo będą na siebie pracowały. Inwestowanie długoterminowe jest jedyną opcją na jakieś zyski osiągane z gry na giełdzie papierów wartościowych. Dodatkowo na pewno mali inwestorzy nie mają co liczyć na jakieś kokosy. Na możliwe zarobki mogą liczyć gracze, którzy dysponują dużym kapitałem początkowym i są skłonni wszystko zainwestować. Dzisiejsza gra na giełdzie wiąże się jednak z dużym ryzykiem. Okres wakacyjny jest czasem kiedy młodzi ludzie starają się zarobić parę złotych. Niemiłą niespodziankę w tym roku dla tych młodych ludzi szykuje Ministerstwo Finansów. Rząd postanowił wprowadzić opodatkowanie małych sum. Do tej pory przy umowie cywilnoprawnej nie przekraczającej 3000 złotych odprowadzało się jedynie zaliczkę na PIT. Zaliczka ta była zwracana w rocznym rozliczeniu jako nadpłata podatku. W tym roku może się okazać, że małe sumy zarobione przez studentów, mogą być znacznie mniejsze, gdyż wymagane będzie odprowadzenie 18% podatku. Nie jest to satysfakcjonująca informacja dla wakacyjnych zarobkowiczów. Wielu ekspertów finansowych krytykuje ten projekt, twierdząc że jest to większa strata dla tych co zarabiają mniej. Natomiast więcej korzyści przyniesie osobą zarabiającym większe pieniądze. Być może ktoś zgłosi ten fakt do Trybunału Konstytucyjnego o niezgodność w sprawie równego traktowania podatników, ale zanim wniosek zostanie rozpatrzony minie sporo czasu, a podatki trzeba będzie płacić. W okresie wakacyjnym wiele osób decyduje się na wyjazdy zagraniczne. Mimo istniejącego kryzysu zagraniczne wczasy cieszą się wielkim powodzeniem. Wczasowicze wolą wydać niekiedy te same pieniądze co w Polsce, a mieć pewność słonecznej i pięknej pogody. Pozostaje sprawa telefonu komórkowego. Jak wiadomo kontakt ze światem, mimo wakacji i odpoczynku, jest potrzebny. Po pierwsze należy sprawdzić czy mamy uruchomiony roaming międzynarodowy. W dalszym ciągu nie jest jeszcze uregulowana kwestia płatności za smsy i rozmowy głosowe, a raczej kwestia cen. Niestety nie jest to tani interes. Za wysłanie smsa zza granicy płaci się około 5 złotych. Najgorsze jest to, że nawet za rozmowę przychodzącą też trzeba zapłacić. Sytuacja ma być w najbliższym czasie unormowana przez prawo unijne. Wszystkie usługi telefoniczne w systemie międzynarodowym mają być rozliczane w walucie euro. Przyczyni się to do tego, że ceny za wiadomości tekstowe będą kosztowały prawie tyle co krajowe. Pozostaje kwestia cen rozmów. Ważny jest też kurs euro, gdyż nie zawsze będzie to opłacalne.