Najlepiej dla siebie

8 września 2010

24Każdy ma inne wymagania i co innego jest dla niego ważne. Dlatego przy wyborze rachunku bankowego również trzeba postępować zgodnie ze swoimi priorytetami. Ludzi najczęściej interesują wiadomości typu: ile bank ma darmowych bankomatów w Polsce czy mieście zamieszkani, czy można tanio robić przelewy, ile kosztuje przelew dokonany w placówce czy wreszcie, jakie jest oprocentowanie konta. W drugiej zaś kolejności padają pytania o bankowość elektroniczną i dostęp telefoniczny do konta. Dlaczego to takie istotne? Nie należy wybierać konta o rozbudowanym pakiecie, jeśli faktycznie taki szeroki zakres usług nie jest potrzebny. Jest to przede wszystkie droższe, bo nawet jak się nie korzysta, to trzeba płacić i niebezpieczne. Posiadanie dostępu do bankowości elektronicznej i niekorzystnie z niej stanowi nieuzasadnione ryzyko włamania się na konto. Bez uzasadnionej potrzeby nie należy stosować sytuacji w druga stronę, czyli płacić mało, ale często korzystać z usług, które w droższej wersji są bezpłatne. Można na tym wiele stracić. W większości banków, aby bez prowizji wybrać gotówkę, trzeb korzystać z wyznaczonej sieci bankomatów. W przeciwnym razie można słono zapłacić. Średnio stawka za taką transakcje waha się w przedziale 4-5 złotych. Jednak czasami może być drożej. Jeden z największych polskich banków za wypłatę z nie swojego bankomatu pobiera prowizje w wysokości 3% wypłaconej sumy, ale nie mnie niż 5 złotych. Jeśli zaistnieje sytuacja, która zmusi do wybrania większej sumy pieniędzy z bankomatu obcej sieci, to może być to bardzo drogi interes. Kolejnym absurdem na jaki pozwala sobie inny bank, jest odpłatne drukowanie salda konta w bankomacie. Wynosi to od 50 groszy do złotówki. Kto wie, może już niedługo płatne będą potwierdzenia dokonania wypłaty z bankomatu? Ostatnio banki w obawie o nienależytą ochronę środowiska wprowadzają płatne papierowe wyciągi, które zestawiają transakcje dokonane w poszczególnym miesiącu. Ten bardzo szczytny cel traci swoja racjonalność w sytuacji, gdy zakłada się konto i podpisuje umowę. Klient dostaje stos zbędnych papierów i broszur. Jak widać, od ekologii prawo bankowe przewiduje wyjątki. Przy decyzji o założeniu konta kierowanie się tylko i wyłącznie opłatą za abonament nie ma najmniejszego sensu. Wydawałoby się, że to jest jedyny koszt obok opłaty za przelewy, za wydanie i użytkowanie karty, za prowizje w obcym bankomacie, za przesyłanie wyciągów papierowych. To jednak nie muszą być wszystkie opłaty. Dostęp informacyjny do stanu konta za pomocą wiadomości tekstowej telefonu, również może być płatny i to nawet 2 złote za jednego smsa. Dostęp do konta przez sieć rozwiązuje roczna opłata wahająca się od 20 do 40 złotych. Sumując wszystkie wydatki poniesione na poczet własnego konta można niejednokrotnie dojść do dwóch alternatywnych rozwiązań. Pierwsze, to likwidacja rachunku i trzymanie pieniędzy z skarpecie. Jest to coś oryginalnego, jak na XXI wiek. Natomiast druga alternatywna opcja, to zapisać się na jakieś studia i zostać znów studentem. Studenci z reguły mają w całości bezpłatny rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, nawet przy bardzo szerokim pakiecie usług dodatkowych.