Smutny bogacz
Nasza edukacja to szereg pasm porażek i zwycięstw. W czasie jej trwania próbujemy odnaleźć siebie, a dokładnie to, co nas najbardziej interesuje. Szukamy tego, co moglibyśmy robić w przyszłości, w dorosłym życiu. I tak dążymy do kariery i spełniania się zawodowo.Kończymy szkołę średnią, idziemy na studia, później praktyki i praca. Rozwijamy się, myśląc tylko o pracy, ona pochłania nas do tego stopnia, że wszystko inne odkładamy na później. Tak też odkładamy na później rodzine.No pewnie, kto by chciał tak od razu po studiach, albo jeszcze (o zgrozo) w czasie studiów zakładać rodzinę. Same obowiązki, trzeba by było poświęcać jej czas, co mogłoby zablokować naszą karierę, nie no gdzie Dom z mężem, ciepło, miłość, tęsknota, zaufanie, ktoś, kto wesprze w razie potrzeby, nie.. to przereklamowane. Czy aby na pewno?Zostawiamy myśl o rodzinie w tyle. Bo są ważniejsze rzeczy.. Myślimy w kategoriach pieniądz, ambicje, awans. Nic więcej się nie liczy. Zresztą nie mamy czasu na myślenie o czymś innym. Przykry jest ten wyścig szczurów.. Jesteśmy gdzieś tam, funkcjonujemy jakoś tam, mamy górę pieniędzy, wielkie mieszkanie, najnowszy model BMW i wykupione wakacje do Tunezji. Wszystko to mamy tylko dla siebie. I o ile ta sytuacja może nam odpowiadać do pewnego momentu, bo nikomu nie musimy się tłumaczyć, za nikogo nie jesteśmy odpowiedzialni, jesteśmy samodzielni i niezależni od nikogo. Ale w pewnym momencie zaczyna nam czegoś brakować w tym pozornie “idealnym” życiu. Uświadamiamy sobie, że jesteśmy zupełnie sami na tym świecie. Może mamy przyjaciół, udane życie towarzyskie, prawie udane kontakty damsko- męskie. Ale to wszystko jakby już nas nie cieszy. Budzimy się w zimnym łóżku, zasypiamy ze świadomością, że nikt o nas teraz nie myśli, nikt nie pragnie naszego towarzystwa.. Nagle dostrzegamy, że wszyscy dookoła mają kogoś, tylko my przegapiliśmy ten istotny moment. Zastanawiamy się, co jest z nami nie tak. Zaczynamy szukać miłości, otwierać się na uczucie i dorastać do decyzji założenia rodziny. Czasami budzimy się z tym trochę za późno. Po 30-tce to już troszkę późno, po 40 już prawie w ogóle. Ale właściwie, lepiej później niż wcale, tak? “Money, Money, Money ” śpiewa słynny zespół Abba. Świat jest dzisiaj bezlitosny, rządzi nim pieniądz, bez którego nie da się funkcjonować. Za pieniądze można kupić jedzenie, mieszkanie, sprzęty różnego rodzaju, rozrywki, samochody. Ale nie można kupić miłość.Co z tego, że taki człowiek na szczycie, szef dużej korporacji ma bardzo dużo pieniędzy, jak nie ma z kim ich dzielić. Nie zdążył założyć rodziny, bo pochłonęła go droga kariery. A teraz tak bardzo chciałby mieć kogoś, kogo mógłby obdarzyć uczuciem, kto pokochałby i jego/ją. Tego nie można kupić za żadne pieniądze świata, można zdobyć udawane uczucie, dzięki pieniądzom, ale to się nie liczy, to nie jest prawdziwe. Niewiadomo dla czego, będąc bogatym, trudniej znaleźć osoby (jeśli chodzi o przyjaźń) i osobę (jeśli chodzi o miłość), która obdarzy szczerymi uczuciami. Może to dlatego, ze każdemu normalnemu człowiekowi czasami brakuje gotówki, a każdy lubi ją wydawać, pod jej wpływem głupiejąc i myląc wszystko. Z tego bierze się to całe zamieszanie. Istnieje ryzyko, że przyjaciele i partner życiowy pokochają bardziej pieniądze, niż właśnie tego samego człowieka, posiadacza ich, który chce się dzielić, dostając w zamian tylko szczere uczucia, czy to tak wiele? Widocznie tak
Oprocentowanie kredytu mieszkaniowegoJednym z najważniejszych czynników, na jaki musimy zwrócić uwagę przy zawieraniu umowy na kredyt mieszkaniowy, jest jego oprocentowanie. Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na to, czy w umowie mamy wpisaną wysokość oprocentowania na cały okres kredytu. Często jest tak, że banki kuszą oprocentowaniem promocyjnym, które jednak nie jest przewidziane na cały okres kredytowania ale na przykład jedynie na dwa pierwsze lata. Później natomiast oprocentowanie wzrasta i to z reguły znacząco. Dlatego warto przypatrzyć się takim praktykom banku, bo może się okazać że lepiej będzie wziąć kredyt z wyższym oprocentowaniem, ale równym na cały okres, a nie z promocyjnym na początku a później wzrastającym gwałtownie o kilka procent. Często też bank odbija sobie straty na niższym, promocyjnym oprocentowaniu poprzez różne zabezpieczenia i dodatkowe koszty. Istotne jest również zapisanie w umowie kredytowej sposobu naliczania oprocentowania przez okres spłaty kredytu. Od tego może zależeć wysokość każdej raty i trzeba zdecydować się na taki wariant, który będzie dla nas najkorzystniejszy. Kredyt w złotówkach czy w walucie?Przymierzając się do zaciągnięcia kredytu mieszkaniowego pojawia się zawsze pytanie, czy ma być on w złotówkach czy też w walucie obcej. Najpopularniejszą obecnie walutą, jaka wybierają kredytobiorcy to frank szwajcarski. Szwajcaria posiada relatywnie niskie stopy procentowe, przez co oprocentowanie kredytów we frankach szwajcarskich jest najniższe. Dzięki takiej sytuacji, biorąc pod uwagę różnice kursowe, miesięczne raty kredytu we frankach mogą być nawet o kilkaset złotych niższe niż takiego samego kredytu zaciągniętego w złotówkach. Decyzja o wzięciu kredytu w walucie wiąże się jednak z pewnym ryzykiem. Należy dobrze się zastanowić, jak wielkie ryzyko jesteśmy skłonni podjąć. Istnieje kilka czynników składających się na takie ryzyko. Są to przede wszystkim wahania kursu waluty względem złotówki, możliwość zmiany stóp procentowych na naszą niekorzyść. Biorąc pod uwagę, że kredyt zaciągamy na wiele lat, czasami kilkadziesiąt, nie jesteśmy w stanie przewidzieć wysokości rat jakie będziemy musieli spłacać. Jeżeli nasze obecne raty są na takim poziomie, że stanowią znaczącą pozycję w budżecie domowym, to w przypadku ich podwyższenia możemy mieć spory kłopot z ich spłatą. Przewalutowanie kredytuJeżeli zaciągnęło się kredyt mieszkaniowy w obcej walucie, na przykład we frankach szwajcarskich, należy pamiętać o możliwości przewalutowania go w dowolnym czasie. Można się na to zdecydować, kiedy waluta w jakiej zaciągnięty jest kredyt ulegnie dużym wahaniom na rynku walutowym i jej relacja w stosunku do złotówki ulegnie dużej zmianie na naszą niekorzyść. Wiele banków nie pobiera nawet opłat za przeprowadzenie takiej operacji, jednak należy liczyć się z poniesieniem innych kosztów. Są to przede wszystkim opłatę związane z wpisem informacji o przewalutowaniu kredytu do księgi wieczystej. Każdy pojedynczy wpis do księgi wieczystej odnośnie hipoteki wynosi około dwustu złotych. Dodatkowo dochodzą opłaty związane z hipoteką kaucyjną i zwykłą. Są to kwoty rzędu kilkudziesięciu złotych każda. Dzięki przewalutowaniu kredytu możemy w dłuższym czasie zyskać, jeśli rzeczywiście kurs poprzedniej waluty diametralnie się zmieni na stałe. Nie warto też ulegać chwilowym załamaniom się kursów, gdyż podejmowanie pochopnych decyzji odnośnie przewalutowania może za jakiś czas okazać się niekorzystne.
Jedną z najbardziej rozpowszechnionych usług, jakie banki mają do zaproponowania swoim klientom są kredyty bankowe. Pod tym pojęciem rozumieć pisemną umowę, jaka zostaje zawarta pomiędzy bankiem a jego klientem. W umowie tej bank zgadza się na to, że na określonych warunkach udostępni on konsumentowi pewną kwotę pieniędzy. Kredytobiorca z kolei zobowiązuje się do spłacenia tej sumy w terminie przewidzianym umową. Spłaca się nie tylko kapitał podstawowy, ale także odsetki – w praktyce wygląda to w taki sposób, iż to właśnie odsetki stanowią dla banku główne źródło zarabiania na udzielanych kredytach, zwłaszcza tych udzielanych na długie terminy. Bankowe kredyty ujmowane są w dwojaki sposób. Pierwsze z nich ma charakter formalno-prawny, drugie natomiast – ekonomiczny. Na umowę w sprawie kredytu składa się bardzo wiele elementów, musi się w niej znaleźć mnóstwo wyraźnie wyszczególnionych informacji. Przy umowach tego rodzaju zdecydowanie więcej do powiedzenia ma bank. Może on kredytu nie udzielić. Jednym z rodzajów kredytów bankowych są kredyty hipoteczne. Charakteryzują się one między innymi tym, iż okresy ich kredytowania są bardzo długie – nawet i do kilkudziesięciu lat. Nazwa tego kredytu wzięła się od rodzaju jego zabezpieczenia – a jest nim hipoteka. Zobowiązania takowe zaciąga się po to, ażeby zakupić nieruchomość lub ją wybudować. Właśnie ów cel stanowi kryterium służące do jednego z podziałów tych kredytów. Mogą być one udzielane w naszym kraju albo w złotówkach, albo w zagranicznych walutach – tutaj akurat najczęściej zaciągane są w szwajcarskich frankach. Przy walutowych kredytach mówić można o typowych kredytach walutowych oraz kredytach dewaluowanych. Warto pamiętać, iż zaciągnięciem kredytu hipotecznego wiążą się dość spore koszta – i nie są to tylko odsetki, ale także te wszystkie koszta, jakie klient musi ponieść, kiedy otrzyma pozytywną decyzję kredytową. To zatem między innymi pobrana przez bank prowizja, ubezpieczenie, ustanowienie księgi wieczystej i tym podobne.