49Zerwanie umowy na czas określony przed upływem terminu z reguły wiąże ze sobą finansowe konsekwencje. Ciekawe tylko, ile przyjdzie zapłacić?Firmy kuszą nas ofertami dotyczącymi Internetu, telewizji kablowej czy kupna nowego telefonu w abonamencie. Pochopne działanie i uleganie takim oferta może prowadzić do wnioski: ja wcale tego nie używam. Po złożeniu rezygnacji, jeśli była to umowa na czas określony, naliczana jest kara umowna. Może ona być bardzo duża, dlatego czasami nie warto rezygnować i pozostać przy usłudze do końca umownego terminu. Zawsze należy dokładnie przeczytać warunki umowy i wszystkie załączniki o których ona wspomina. Umowę bezterminową można zawsze rozwiązać bez konsekwencji finansowych. Trzeba tylko pamiętać o regulaminowym czasie wypowiedzenia, który zazwyczaj wynosi 30 dni. Gdy umowa terminowa dobiegnie końca, to wcale nie oznacza, że to już koniec. Z reguły potrzebne jest wcześniejsze wypowiedzenie na piśmie. Jeśli tego zabraknie, wówczas umowa będzie przekształcona na czas nieokreślony. Osobiście trzeba pilnować upływu tego terminu, bo na informacje ze strony firmy nie ma co liczyć. Zgodnie z ustawą o prawie telekomunikacyjnym, można wypowiedzieć umowę terminową, jeśli ulegnie zmianie regulamin. Odbywa się to bez żadnych konsekwencji finansowych. Operator musi wówczas poinformować o takiej zmianie, przynajmniej jeden okres rozliczeniowy przed wejściem w życie nowych regulacji. W domowych szafach piętrzą się stosy papierów. Wiele z nich jest do wyrzucenia, ale niektóre trzeba jeszcze zachować.Niektórzy nie porządkują swoich dokumentów prze wiele lat i w sytuacji, kiedy szafa zaczyna się uginać pod ich ciężarem, mają problem, co wyrzucić o co jeszcze będzie potrzebne. Jak uporządkować i posegregować domową księgowość? Wszystkie rozliczenia z fiskusem trzeba przechowywać przez pięć lat, licząc do końca tego roku, w którym nastąpiło rozliczenie. Do dokumentacji rozliczenia niezbędne są: kopie PIT-ów, rachunki i faktury które były podstawą odliczenia ulgi, potwierdzenia nadania PIT-ów. W czasie owych pięciu lat urząd skarbowy ma prawo do wglądu do wszystkich dokumentów. Natomiast potwierdzenia zapłaty za media powinno się przechowywać w domowym archiwum przez okres trzech lat. Również przez trzy lata trzeba przechowywać potwierdzenia zapłaty alimentów. W sytuacji spłacania rat kredytu, trzeba przechowywać wszystkie dokumenty do momentu otrzymania odpowiedniego pisma z banku, informującego, iż należność został spłacona w całości. Natomiast dokument potwierdzający uregulowanie zadłużenia trzeba przechowywać aż przez 10 lat. W przypadku gwarancji, trzeba przechowywać dokument potwierdzający zakup przez 2 lata. Natomiast sam dokument gwarancyjny, tyle ile wynosi okres gwarancyjny nadany przez firmę.

Numer PIN

7 czerwca 2010

21PIN to skrót od wyrażania z języka angielskiego, a mianowicie Personal Identification Number, co w tłumaczeniu na język polski oznacza dokładnie tyle samo, co “osobisty numer identyfikacyjny”. To pewna specyficzna odmiana hasła odznaczająca się właściwościami autoryzacyjnymi. Z PIN-ami najczęściej mamy do czynienia przy okazji wypłacania z bankomatu pieniędzy. Na takie swoiste hasło składają się zazwyczaj cztery cyfry. Lepiej dobrze je zapamiętać, albowiem jeżeli wprowadzimy trzy razy błędny PIN do bankomatu, nasza karta zostanie zablokowana, a w takiej sytuacji czeka nas osobista interwencja w banku i nie ma co liczyć na to, że sprawa zostanie załatwiona od ręki. Istnieje powszechne przekonanie – jak najbardziej błędne zresztą, że numer PIN zapisany jest na karcie płatniczej, w tym miejscu, gdzie znajduje się magnetyczny pasek. W rzeczywistości wcale go tam nie ma. Znajduje się jedynie na serwerze banku będącego wydawcą karty. Autoryzacja PIN-em jest traktowana niczym własnoręczny podpis. Z zagadnieniami kart płatniczych związanych jest mnóstwo rozmaitych pojęć. Do tego grona należy również tak zwana opłata interchange. Z takimi opłatami spotykamy się przy okazji kart płatniczych i dokonywanych za ich pomocą transakcji. Opłata taka to dokładnie rzecz ujmując należność, jaką pobiera bank będący wydawcą konkretnej karty płatniczej. Opłaty te pobierane są przy okazji każdej powyżej wspomnianej transakcji od agenta rozliczeniowego. W naszym kraju prawna sytuacja tego rodzaju opłat przedstawia się w ten sposób, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał ich pobieranie za zmowę cenową – a to, jak wiadomo, jest łamaniem przepisów prawnych. W związku z tym zabronione zostało pobieranie takich opłat. Banki, a także kilka instytucji finansowych oczywiście ową decyzję zaskarżyły. Sprawa czeka aktualnie na rozpatrzenie jej przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W krajach zachodnich chociażby tego rodzaju praktyki są na porządku dziennym – z tym, że tam obowiązują inne przepisy. Tak, jak przy okazji transakcji dokonywanych za pomocą kart płatniczych występuje autoryzacja (dla przykładu wprowadzenie numeru PIN), tak też mamy do czynienia z preautoryzacją. To dość specyficzny rodzaj transakcji, który polega na tym, że na pewien określony czas blokuje się środki znajdujące się na koncie klienta, a robi się to na poczet jego przyszłych płatności. Dotyczy to właścicieli kart płatniczych, jednakże nie wszystkich. Są to karty wydawane w zakresie Organizacji Kart Płatniczych. Z powyższymi transakcjami spotkać się zdecydowanie najczęściej można w hotelach, a ponadto również w wypożyczalniach samochodów. W taki właśnie sposób usługodawca zabezpiecza się na wypadek wystąpienia sytuacji, gdyby klient ostatecznie zrezygnował z usługi. Preautoryzacja jest zatem dla przykładu dokonywana w chwili, kiedy klient melduje się w hotelu. Oczywiście, rachunek ostateczny uregulować można za pomocą innej karty, preautoryzacja tylko blokuje odpowiednie środki, a nie ściąga ich z rachunku.