E-banki
Prawie wszyscy narzekają na banki, w których mają konta czy kredyty. Zazwyczaj jednak na narzekaniach się kończy. Dalej poszła grupa klientów mBanku i Multibanku zrzeszona wokół forum NabiciWBreBank.pl. Postanowili połączyć siły w walce z bankami. Według nich wykorzystują one niejasne zapisy z umów zawieranych z klientami przed wrześniem 2006r. na ich niekorzyść. Dzięki nim o oprocentowaniu kredytu decyduje zarząd. Przez to oprocentowanie kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich rosło szybko, gdy w Szwajcarii rosły stopy procentowe, ale spadało dopiero po dłuższym czasie od odwrotnej decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego. Jak twierdzą klienci, oprocentowanie ich kredytów jest zawyżone o 2-4%. Spośród niemal 2,5 tys. osób zrzeszonych na forum około 200 zrzuciło się na łączną kwotę 15tys. zł, aby wynająć banery reklamowe w kilku największych miastach Polski. W odpowiedzi na te działania, zarząd BRE Banku zarzucił niezadowolonym klientom łamanie prawa oraz zaapelował o zakończenie akcji. Jej inicjatorzy odmówili, lecz usunęli z banerów nazwy banków. Polbank w umowach z klientami stosował niedozwolone zapisy- tak przynajmniej twierdzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. W razie potwierdzenia zarzutów bankowi grozi wielomilionowa kara. Chodzi między innymi o klauzulę, w której bank opisuje okoliczności, kiedy kredytobiorca nie dotrzymuje warunków udzielenia kredytu. Powodem może być choćby pogorszenie się sytuacji materialnej klienta, co zagraża terminowej spłacie rat. Zapis ten jest bardzo nieprecyzyjny i daje bankowi szerokie możliwości do interpretacji. UOKiK wysłał pismo w tej sprawie do Polbanku i czeka na odpowiedź. Jeżeli okaże się, że zapisy są niezgodne z prawem, bank będzie musiał zmienić wszystkie umowy, które zawarł z klientami. UOKiK może też nałożyć na Polbank grzywnę w wysokości do 10% zeszłorocznych przychodów. Polbank nie jest jednak jedynym bankiem, który ma na pieńku z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta- wpłynęły do niego pozwy przeciwko m.in. Nykredit, Lukas Bankowi, Getin Bankowi, BRE Bankowi oraz Millenium. W toku jest 19 postępowań wyjaśniających oraz 4 administracyjne.
Jeszcze kilka lat temu, żeby wypłacić kilkaset złotych ze swojego konta, należało udać się do banku, którego oddział wcale nie musiał być blisko domu, wypełnić odpowiednie formularze i odstać swoje w z reguły długiej kolejce. Jeszcze dłużej trwało, gdy chcieliśmy wykonać jakieś bardziej skomplikowane operacje w ramach naszego rachunku. Wysłanie przelewu lub założenie lokaty to kolejne formularze i często osobne kolejki do okienka. Dziś, dzięki bankowości internetowej, wszystkie te czynności możemy wykonać nie ruszając się z domu. Nawet z wypłatą pieniędzy jest łatwiej, gdyż co kawałek możemy natknąć się na bankomat. Korzystając z komputera w domu możemy na bieżąco śledzić stan naszego konta, zakładać lub zrywać lokaty, brać pożyczki, opłacać domowe rachunki. Dzięki niższym kosztom działalności banków, klienci korzystający z kont internetowych mogą uzyskać wyższe oprocentowanie rachunków i lokat a także otrzymać pożyczki na korzystniejszych zasadach. Dodatkowo dzięki takiemu rozwiązaniu bank jest do naszej dyspozycji przez 24 godziny na dobę. Jak wszyscy doskonale wiemy, Internet jest ogromnym ułatwieniem dla wszystkich, jednak nie jest pozbawiony wad. Wszechobecne wirusy, trojany, programy szpiegujące potrafią niejednokrotnie uprzykrzyć nam życie do tego stopnia, że nie chcemy zaufać innym wysyłając gdziekolwiek nasze dane. Zapewnienie względnego bezpieczeństwa naszym domowym plikom nie jest aż takie trudne, jednak nigdy nie mamy pełnej pewności, że nic złego nie stanie się z naszymi danymi. Tym bardziej trudno jest zapewnić pełne bezpieczeństwo systemom bankowym, które operują naszymi pieniędzmi. Chcąc korzystać z bankowości internetowej musimy niejako zawierzyć zapewnieniom banków, że wszystko, co robimy korzystając z ich serwisu, jest w pełni zabezpieczone i nikt niepowołany nie będzie miał dostępu do naszego konta. Takie zapewnienie bezpieczeństwa to podstawa w budowaniu więzi między bankiem a klientem. Obecnie instytucje finansowe stawiają duży nacisk na bezpieczeństwo wszelkich danych przepływających przez ich system oraz gwarantują poufność danych zarówno finansowych jak i osobowych. Bankowość internetowa nie różni się zbytnio od bankowości tradycyjnej w zakresie oferty dla klientów. Usługi oferowane przez banki można podzielić na trzy kategorie: podstawowe, rozszerzone i zaawansowane. Oferta podstawowa to głównie bierne czynności operacyjne na koncie, takie jak sprawdzanie stanu rachunku, historii operacji dokonanych na koncie, listy przelewów odroczonych i stałych zleceń. Posiadacze kart kredytowych mogą sprawdzać wszystkie operacje i salda swoich kart. Można także przesuwać środki w ramach kont posiadanych w danym banku, zakładać i zrywać lokaty. Oferta rozszerzona umożliwia aktywne zarządzanie swoimi pieniędzmi, w tym przekazywanie ich na konta w innych bankach. Do najczęstszych działań należą przelewy zwykłe, do ZUS, US i za granicę, zlecania stałe, okresowe i jednorazowe w tym ich modyfikacja i odwoływanie. Klienci mogą także składać wnioski o przyznanie kart płatniczych i kredytowych. Oferta zaawansowana to wszelkie usługi dodane przez bank. Może to być na przykład możliwość telefonicznego zarządzania kontem albo otrzymywanie informacji o środkach i operacjach na rachunku za pomocą smsów.