Oscylator ekonomiczny

11 czerwca 2010

3Oscylator ekonomiczny to jedno z bardzo wielu pojęć, jakie wiążą się z historią bankowości – uściślając natomiast, chodzi w tym miejscu dokładnie o historię naszej rodzimej bankowości. Oscylator ten był ekonomicznym mechanizmem. Został on opracowany przed dwudziestoma laty przez nikogo innego, jak Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego. Służył on temu, aby móc zwielokrotniać wyjściowy kapitał. W miarę upływu czasu zaczęto wobec niego używać nazwy oscylacyjnej akceleracji kapitału. Wszystko działało w ten sposób, że najpierw lokowano pieniądze w bankach. Potem na te ulokowane sumy pobierano tak zwane potwierdzone czeki – czyli takie, które posiadały bankową gwarancję. Kolejnym krokiem było zrealizowanie tych czeków w innej placówce bankowej, gdzie również otwierano lokaty i pobierano kolejne czeki – i tak dalej. Tym właśnie sposobem Gąsiorowski i Bagsik stali się w krótkim stosunkowo czasie bardzo bogaci, a jak zakończyła się kariera spółki Art-B – o tym chyba wszyscy doskonale wiedzą. Plan Paulsona to plan, którego historia jest stosunkowo młoda. Jego autorem był amerykański ekonomista oraz polityk Henry Paulson, który to za rządów George’a W. Busha sprawował stanowisko sekretarza skarbu (to amerykański odpowiednik polskiego ministra finansów). Plan ten był programem, który miał za zadanie uratować finanse Stanów Zjednoczonych. Chodziło w tym miejscu dokładnie o to, ażeby wykupić funkcjonujące na rynku takie kredyty, w przypadku których wierzyciele utracili zdolność kredytową i nie mają jak spłacić zaciągniętych przez siebie zobowiązań. Amerykański rząd na wykup takich zobowiązań przeznaczył naprawdę astronomiczną wręcz kwotę, bo niemalże siedemset miliardów dolarów. Początkowo były problemy z przyjęciem programu przez Izbę Reprezentantów – gdy po raz pierwszy trafił tam we wrześniu ubiegłego roku, został odrzucony. Przeciwni mu byli głównie demokraci. Senat zaproponował cały szereg poprawek i tak zmodyfikowany plan zaakceptował. To samo zrobiła wtedy Izba Reprezentantów. Za czasów Królestwa Polskiego funkcjonowało coś takiego, jak Towarzystwo Kredytowe Ziemskie. Jest to nazwa dość istotna w historii naszej rodzimej bankowości z tego chociażby względu, iż owe Towarzystwo pierwszą polską instytucją o charakterze bankowym. Swoją siedzibę miało ono w Warszawie. Powołano je do życia dokładnie w połowie lat dwudziestych dziewiętnastego stulecia. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był książę Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki. Warto o nim wiedzieć, iż człowiek ten uchodził za geniusza, jeżeli chodzi o finanse i ekonomię – a na podziw w tym względzie zasługiwał tym bardziej, że należał do samouków. Powyższe Towarzystwo działało łącznie przez czternaście lat. Jego członkami stać się mogli ci właściciele dóbr, którzy płacili podatki o wysokości powyżej stu złotych. To automatycznie wykluczało tak chłopów, jak też i drobnych szlachciców. Jednym z członków tej instytucji był polski rząd. Miała ona ogromny udział w oddłużaniu, jak także modernizacji ziemskich majątków.