Ile to kosztuje?
Rekordziści wśród banków mogą wyciągnąć nawet 200 złotych od przeciętnego klienta rocznie. Każda operacja kosztuje. Wydaje się, że to nie są aż tak duże koszty. Jeśli patrzy się na to, jak na jednorazowo wydaną kwotę, faktycznie to niewiele. Zawsze można skrupulatnie wszystko księgować i wtedy zobaczyć prawdziwe sumy, które pobiera bank. Co zrobić, kiedy wyjdzie trzycyfrowy bilans strat? Jeśli suma będzie bardzo porażająca, to po co tracić tyle pieniędzy i utrzymywać bank, który tylko bierze, a nic nie daje w zamian. Konkurencja jest duża. Jest w czym wybierać. Samych komercyjnych banków jest w Polsce około 40. Niektóre z nich mogą zagwarantować całkowicie darmowe konto, zero opłat za korzystanie z karty płatniczej, wszystkie bankomaty w Polsce i na świecie bez prowizji oraz bezpłatny dostęp do bankowości elektronicznej i wreszcie przelewy w bardzo przystępnej cenie zero złotych i zero groszy za każdy. Mało tego, zapłacą za zdeponowane środki niezły procent, do których jest pełny dostęp. Wydaje się niemożliwe, a jednak to prawda. Chcąc zorientować się ile kosztów niesie ze sobą założenie własnego rachunku bankowego, należy dotrzeć do bankowego cennika. Kiedy już jest do niego dostęp warto prześledzić dokładnie, wszystkie interesujące nas usługi. Podstawowe elementy, które decydują o opłatach za konto to między innymi: cena abonamentu, który bank pobiera sobie co miesiąc za obowiązek prowadzenia konta, koszty przelewów, które można wykonać samodzielnie w domu, za pomocą komputera i Internetu oraz te które będą robione w palcówce banku, opłata za zlecenie stałego polecenia przelewu. Warto również zapytać ile wynosi opłata za korzystanie z karty debetowej oraz o prowizje przy wypłacie gotówki z bankomatów obcej sieci. Coraz częściej przy zakładaniu konta proponowana jest bankowość elektroniczna i telefoniczna. W większość banków również za to się płaci. I ostatni podstawowy element, na którym należy się skoncentrować to oprocentowanie konta. Ile bank może zapłacić swojemu klientowi za pozostawiony na rachunku kapitał? Z obserwacji wynika, że najtaniej jest w mniejszych bankach. Duże banki, nie liczą się z indywidualnym klientem, bo mają takich klientów tysiące. Małe robią wszystko, aby zachęcić klienta do skorzystania z ich usług i dzięki temu minimalizują koszty.
Czy korzystać z usług doradcy kredytowego?Poszukując kredytu mieszkaniowego musimy się zastanowić, czy będziemy go szukać na własną rękę, czy też udamy się do doradcy. Szukając na własną rękę niekoniecznie musimy otrzymać lepszą ofertę albo gorszą. Często jest tak, że banki nie rozgraniczają ofert dla pośredników i dla klientów. Kwestia tylko tego, czy chcemy się bardziej zaangażować w poszukiwania, czy też nie mamy czasu i chcemy zdać się na opinie doradcy. Decydując się na polecony przez doradcę bank, nie płacimy mu prowizji ani żadnych innych opłat. To banki opłacają doradców, którzy skierują do nich kredytobiorcę. Tutaj pojawia się pytanie, czy doradca rzeczywiście zaproponuje nam najlepszy z naszego punktu widzenia kredyt, czy też skieruje nas do tego banku, który wypłaci mu największą prowizję. Dlatego z usług doradcy kredytowego możemy skorzystać raczej tylko wówczas, kiedy to naprawdę nie mamy wolnego czasu na to, żeby odwiedzić kilka banków i porównać ich oferty. Jeśli dysponujemy czasem ,lepiej wybrać się do placówek banków samemu. Czynniki oceny kredytuPorównując pomiędzy sobą oferty kredytów mieszkaniowych należy wziąć pod uwagę kilka istotnych czynników. Pierwszym jest wysokość prowizji za samo udzielenie kredytu. Standardowo banki pobierają około jednego, dwóch procent wartości kredytu. Jeśli prowizja przekracza dwa procent, można ja uznać już za zbyt wysoką. Istnieje możliwość natrafienia na promocję, podczas której banki rezygnują z takiej prowizji. Należy również zwrócić uwagę na zapisy w umowie dotyczące wcześniejszej spłaty kredytu. Zdarza się, że na takie rozwiązanie nakładane są wysokie opłaty. Zdaje się to być bez sensu, że skoro klient chce spłacić kredyt od razu, to dlaczego go za to karać? Jest to zabezpieczenie przed tak zwanym kredytem refinansowym. Klient bierze kredyt na spłatę kredytu mieszkaniowego i w ten sposób staje się klientem innego banku. Z punktu widzenia klienta takich zapisów nie powinno być lub też mogą dotyczyć tylko kilku pierwszych lat spłaty kredytu. W przypadku napływu dodatkowej gotówki będziemy mogli spłacić kredyt szybciej i tym samym zaoszczędzić na odsetkach.
Bankowość internetowa to jeden z działów bankowości elektronicznej wykorzystujący Internet jako źródło przepływu danych i informacji. Idę bankowości elektronicznej jest skomputeryzowana obsługa klienta, który jako podmiot jest włączony do systemu i w nim przeprowadza wszelkie operacje, korzystając z możliwości, jakie na tej płaszczyźnie oferuje bank. Istotną rolę odgrywa tutaj możliwość korzystanie z usług oferowanych przez banki niezależnie od miejsca pobytu oraz czasu. Inne nazwy tej działalności, spotykane w literaturze to bankowość wirtualna albo i-banking. Usługi i transakcje, jakie odbywają się w ramach bankowości internetowej wykorzystują sieć internetową jako medium do przesyłu danych. Aby skutecznie korzystać z takiego rodzaju bankowości potrzebny jest komputer z zainstalowaną przeglądarką oraz dostęp do sieci Internetowej. Aby przeprowadzić transakcje, należy zalogować się do witryny banku, korzystając z otrzymanych wcześniej i autoryzowanych przez bank kodów dostępu (zazwyczaj login i hasło). Bankowość internetowa to jeden z najdynamiczniej rozwijających się kierunków w działalności banków. Ponieważ w dzisiejszym świecie Internet jest wszechobecny, również usługi finansowe świadczone są tą drogą. Dzięki temu klienci mają łatwy i wygodny dostęp do swoich pieniędzy natomiast banki odnoszą szereg korzyści, głównie ekonomicznych. Dzięki temu każdemu się to opłaca. Uruchomienie banku w Internecie jest porównywalne kosztowo z otwarciem filii stacjonarnego banku. Siedziba takiego banku nie musi mieścić się w eleganckiej dzielnicy dużego miasta. Może to być mniejsze miasto a budynek nie musi wyróżniać się spośród innych. Mniejsze jest także zatrudnienie a wiele czynności wykonują firmy outsourcingowe. Sprzedaż i reklama produktów w Internecie jest mniej kosztowna. Z bańkowością internetową można łatwo dotrzeć do regionów, w których otworzenie regularnego punktu byłoby nieopłacalne ze względu na przykład na zbyt małą liczbę mieszkańców. Tnąc koszty banki mogą stosować niższe marże na swoje produkty, co jednocześnie przyciąga do nich nowych klientów.
W historii bankowości przewinęło się bardzo wiele nazw różnych banków. Jednym z nich jest Creditanstalt. Był to bank austriacki. Jego siedziba znajdowała się w Wiedniu. Placówka ta została powołana do życia dokładnie w połowie lat pięćdziesiątych dziewiętnastego stulecia. Dokonała tego bardzo znana rodzina Żydów niemieckich, a mianowicie Rothschildowie. Creditanstalt nie potrzebował zbyt wiele czasu, ażeby zyskać ogromną popularność i stać się wkrótce największym oraz najbardziej liczącym się bankiem w całych Austro-Węgrzech. Kiedy początek lat trzydziestych minionego wieku przyniósł wieli kryzys finansowy, instytucja ta była jedną z rozlicznych, jakie wówczas ogłosiły upadłość. Jednakże udało się jej przetrwać te trudne czasy. Po zakończeniu drugiej wojny bank znacjonalizowano – i w ten oto sposób zamienił się w instytucję, której podstawowym celem działalności było wspieranie ekonomii austriackiej. Inwestował on wówczas w bardzo wiele znanych kompanii, jak między innymi Steyr-Daimler-Puch. Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa była jedną z instytucji, jakie w naszym kraju funkcjonowały w pierwszej połowie dwudziestego wieku. Do życia powołano ją na dwa lata przed zakończeniem pierwszej wojny światowej. Działała w sumie przez osiem lat. Był to bank emisyjny, a decyzję o jego założeniu podjęły niemieckie władze (pamiętać bowiem należy, iż Polska znajdowała się jeszcze wtedy pod zaborami). Zadaniem Kasy było emitowanie marek polskich. Bezpośrednią przyczyną zlikwidowania tej instytucji stało się ustanowienie innej, a mianowicie Banku Polskiego, którego zadaniem również było emitowanie waluty – z tą różnicą, że nie niemieckiej, a polskiej. Przygotowania do zlikwidowania Polskiej Krajowej Kasy Pożyczkowej rozpoczęto już w trzy lata od momentu jej założenia (czyli rok po tym, jak Polska znowu stała się niepodległym państwem). Sprawa nabrała kolorów w momencie, kiedy na stanowisko szefa polskiego rządu powołany został Władysław Grabski – przeprowadził stosowną reformę zwaną reformą Grabskiego.