Wpisy z Czerwiec, 2010

PZU BP

29 czerwca 2010

12Możliwe, że szykuje się polska transakcja stulecia. 30. czerwca odbędzie się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PZU, na którym mają zadecydować o wypłacie dywidendy za zyski z ostatnich trzech lat. Jest to o tyle dziwne, że wcześniej największy polski ubezpieczycie nie dzielił się z akcjonariuszami pokaźnymi zyskami. Jest to na rękę konsorcjum Eureko- jednemu z głównych akcjonariuszy PZU, który od dawna jest w konflikcie z państwem. Jeżeli uczestnicy WZA zgodzą się na wypłatę dywidendy, do akcjonariuszy trafi ponad 14mld zł, z czego ok. 3mld- do Eureko. Byłoby to potraktowane jako część wynagrodzenia za 32 procentowy pakiet akcji, warty łącznie około 10mld zł. Miałby go kupić, przynajmniej w części, PKO BP. W ten sposób powstałaby największa instytucja finansowa na polskim rynku, do budżetu trafiłoby dodatkowo kilka miliardów złotych. Ponadto rząd mógłby się chwalić zażegnaniem sporu z Eureko, w którym Polsce groził przymus wypłacenia holenderskiej spółce wielomiliardowego odszkodowania. Samo Eureko w takim scenariuszu mogłoby zarobić 15mld zł, czyli pięć razy więcej niż zainwestowało w akcje PZU. Tak właśnie nazywa się rządowy program dopłat do kredytów hipotecznych skierowany do małżeństw oraz osób samotnie wychowujących dzieci. Gdy zakwalifikujemy się do programu, państwo przez osiem lat spłaca za nas około połowy odsetek. Pomocy tej nie musimy zwracać, ale jej wysokość może się zmieniać. Zależy bowiem od poziomu tzw. stopy referencyjnej. Nie zagłębiając się w szczegóły: w II kwartale 2009r. stopa referencyjna wynosiła 6,82%. Państwo spłaca za nas jej połowę, czyli, w tym przypadku, 3,41%. Przykładowo dla kredytu zaciągniętego w PKO BP na kwotę 300 tys zł z wkładem własnym 100 tys, dopłata wyniesie 852,5zł. Największą barierą z korzystanie z ,,Rodziny na swoim” jest kupno odpowiedniego mieszkania. Jego cena lub koszt wybudowania domu może przekroczyć średni koszt budowy dla danego województwa lub miasta wojewódzkiego (kwoty te ustala GUS) najwyżej o 40 procent. W czasie boomu mieszkaniowego kupno mieszkania za cenę spełniającą kryteria graniczyło z cudem, jednak z powodu kryzysu jest to łatwiejsze. Dopłaty można dostać, zaciągając kredyt w jednym z wielu banków, lecz wcześniej warto porównać ich prowizje oraz marże. Wartość dopłaty się nie zmieni, a można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych miesięcznie. W sierpniu ma rozpocząć się program rządowych dopłat do kredytów mieszkaniowych osobom, które w wyniku światowego kryzysu straciły pracę. Wysokość dopłat jest ustalona na maksymalnie 1,2 tys. zł miesięcznie. Z takiej pomocy będzie można korzystać przez rok pod warunkiem zarejestrowania się w urzędzie pracy i otrzymania prawa do zasiłku. Pomoc będzie można uzyskać także po stracie pracy przez jednego z małżonków, o ile mieszkanie jest ich współwłasnością. Nie ma natomiast kryteriów dochodowych, więc o wsparcie może ubiegać się każdy, kto posiada tylko jedno mieszkanie lub dom. Kredytobiorcy nie dostaną pieniędzy do ręki. Będzie je przelewał na konto odpowiedniego banku Bank Gospodarstwa Krajowego, któremu pieniądze przekaże Fundusz Pracy. Program pochłonie w ciągu trzech lat około 440 mln zł. Nie będzie to jednak pomoc bezinteresowna- będzie trzeba ją zwrócić w ciągu ośmiu lat w równych ratach, przy czym w pierwszych dwóch latach nie będzie obowiązku oddawania pieniędzy. Jak obliczył resort finansów, problemy ze spłatą kredytów hipotecznych może mieć nawet 50 tys. Polaków.

Metoda punktowa

28 czerwca 2010

30Każdy bank – zanim udzieli klientowi jakiegokolwiek kredytu czy też pożyczki – ocenia jego tak zwaną zdolność kredytową. Musi mieć bowiem gwarancję, iż zobowiązanie zostanie spłacone i nie będzie w związku z tym żadnych problemów. Ażeby natomiast ocenić cechy kredytobiorcy – zarówno te ilościowe, jak i jakościowe – banki stosują bardzo wiele rozmaitych metod. Jedną z najczęściej przez nie wykorzystywanych jest metoda punktowa. Kierując się obowiązującymi w niej kryteriami, bank bierze pod uwagę tylko te z powyższych cech klienta, które w jego mniemaniu uchodzą za najbardziej istotne. Te z kolei przekładają się na bardzo dokładne analizowanie wspominanej już zdolności kredytowej. Posługiwanie się metodą punktową wygląda w praktyce w taki sposób, że poszczególnym cechom przyznawana jest określona liczba punktów. Najczęściej zastosowanie tutaj znajduje czterostopniowa skala. I tym właśnie sposobempotencjalnych kredytobiorców banki dzielą na złych, bardzo słabych, przeciętnych oraz dobrych. W zakresie kredytów bankowych zetknąć się można z bardzo wieloma różnymi pojęciami oraz z rozlicznymi rodzajami kredytów. Należą do nich także tak zwane mikrokredyty. O ile w naszym kraju czy w krajach Europy Zachodniej nie cieszą się zbytnią popularnością (tutaj nie ma na nie po prostu zapotrzebowania), o tyle są szalenie popularne w krajach biednych, takich jak dla przykładu Indie czy państwa muzułmańskie. Mikrokredyty udziela się tym osobom, które nie posiadają żadnych środków finansowych ani też zdolności kredytowej – są biedni, bezrobotni, i gdyby nie taka pomoc, nie mieliby szans w ogóle stanąć na własne nogi. Z mikrokredytów korzystają przede wszystkim kobiety, których pozycja w krajach muzułmańskich jest – jak wiadomo – dosyć specyficzna. Są bowiem całkowicie uzależnione od mężczyzn, a mikrokredyty stwarzają im możliwość życia na własny rozrachunek, chociaż oczywiście rozkręcane przez nich biznesy nie są działalnością zakrojoną na szeroką skalę. Wiążą się z drobnymi czynnościami. Kiedy poruszana jest tematyka z zakresu kredytów bankowych, można czasami zetknąć się z takim określeniem jak pożyczka podporządkowana. Nazwa ta wzięła się stąd, iż owego zobowiązania udziela tak zwana jednostka dominująca kontrolowanej przez siebie jednostce zależnej. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech takiego rodzaju pożyczek jest to, że jeżeli wierzyciel ogłosi upadłość, to finansowe zobowiązania należne pożyczkodawcy realizuje się zawsze na końcu. Gdzie można się spotkać z pożyczkami podporządkowanymi? Najczęściej wykorzystywane są one przez banki pragnące w taki właśnie sposób przyczynić się do dynamicznego rozwoju spółek, które są od nich uzależnione. Oczywiście, jak w przypadku każdego jednego kredytu czy pożyczki, tak i tutaj zachodzi potrzeba spełnienia całego szeregu rozmaitych wymogów. Poruszane jest tu głównie zagadnienie pierwotnego terminu wymagalności – w przypadku pożyczek podporządkowanych wynosi on co najmniej pięć lat i w tym czasie nie wolno spłacać zobowiązania.

Rynek akcji

27 czerwca 2010

18W ostatnich miesiącach inwestowanie oszczędności w akcje papierów wartościowych nie jest zbyt dobrym pomysłem. Na szybki zysk na pewno nie ma co liczyć. Notowania wielu spółek giełdowych odnotowują spore straty. Inne utrzymują się w stałej cenie lub odnotowują nieznaczne zyski. Powodowane jest to przede wszystkim kryzysem światowym, przez który doświadczeni gracze giełdowi sceptycznie podchodzą do inwestowania. Dzięki temu obroty na giełdzie papierów wartościowych znacznie spadły. Jedyną możliwością jest kupno akcji z sektora najmniej dosięgniętego kryzysem, ale i tutaj trzeba się liczyć z tym, że zainwestowane przez nas pieniądze długo będą na siebie pracowały. Inwestowanie długoterminowe jest jedyną opcją na jakieś zyski osiągane z gry na giełdzie papierów wartościowych. Dodatkowo na pewno mali inwestorzy nie mają co liczyć na jakieś kokosy. Na możliwe zarobki mogą liczyć gracze, którzy dysponują dużym kapitałem początkowym i są skłonni wszystko zainwestować. Dzisiejsza gra na giełdzie wiąże się jednak z dużym ryzykiem. Okres wakacyjny jest czasem kiedy młodzi ludzie starają się zarobić parę złotych. Niemiłą niespodziankę w tym roku dla tych młodych ludzi szykuje Ministerstwo Finansów. Rząd postanowił wprowadzić opodatkowanie małych sum. Do tej pory przy umowie cywilnoprawnej nie przekraczającej 3000 złotych odprowadzało się jedynie zaliczkę na PIT. Zaliczka ta była zwracana w rocznym rozliczeniu jako nadpłata podatku. W tym roku może się okazać, że małe sumy zarobione przez studentów, mogą być znacznie mniejsze, gdyż wymagane będzie odprowadzenie 18% podatku. Nie jest to satysfakcjonująca informacja dla wakacyjnych zarobkowiczów. Wielu ekspertów finansowych krytykuje ten projekt, twierdząc że jest to większa strata dla tych co zarabiają mniej. Natomiast więcej korzyści przyniesie osobą zarabiającym większe pieniądze. Być może ktoś zgłosi ten fakt do Trybunału Konstytucyjnego o niezgodność w sprawie równego traktowania podatników, ale zanim wniosek zostanie rozpatrzony minie sporo czasu, a podatki trzeba będzie płacić. W okresie wakacyjnym wiele osób decyduje się na wyjazdy zagraniczne. Mimo istniejącego kryzysu zagraniczne wczasy cieszą się wielkim powodzeniem. Wczasowicze wolą wydać niekiedy te same pieniądze co w Polsce, a mieć pewność słonecznej i pięknej pogody. Pozostaje sprawa telefonu komórkowego. Jak wiadomo kontakt ze światem, mimo wakacji i odpoczynku, jest potrzebny. Po pierwsze należy sprawdzić czy mamy uruchomiony roaming międzynarodowy. W dalszym ciągu nie jest jeszcze uregulowana kwestia płatności za smsy i rozmowy głosowe, a raczej kwestia cen. Niestety nie jest to tani interes. Za wysłanie smsa zza granicy płaci się około 5 złotych. Najgorsze jest to, że nawet za rozmowę przychodzącą też trzeba zapłacić. Sytuacja ma być w najbliższym czasie unormowana przez prawo unijne. Wszystkie usługi telefoniczne w systemie międzynarodowym mają być rozliczane w walucie euro. Przyczyni się to do tego, że ceny za wiadomości tekstowe będą kosztowały prawie tyle co krajowe. Pozostaje kwestia cen rozmów. Ważny jest też kurs euro, gdyż nie zawsze będzie to opłacalne.

Licytacja komornika

25 czerwca 2010

51Komputer, auto czy nawet nieruchomość. Takie luksusy można nabyć podczas licytacji zainicjowanej przez komornika. Ceny nie są zbyt wygórowane. Komornik może zająć wszystko, co może stanowić pokrycie długu. Przejęte dobra sprzedawane są w formie przetargu. Może w nim wziąć udział każdy, kto ma trochę odłożonej gotówki. Należy jednak pamiętać, że są to rzeczy używane, dlatego warto się im wnikliwie przyjrzeć przed przystąpieniem do licytacji. Informacje o licytacjach bez problemu można znaleźć na tablicach ogłoszeń w sądach rejonowych. W przypadku nieruchomości informacje powinny się znaleźć we właściwym dla położenia nieruchomości urzędzie gminy. Ogłoszenia znajdują się także w lokalnych gazetach. Komornik może również ogłosić to na stronie swojej kancelarii prawnej. Warto zwrócić uwagę na cenę wywoławczą. Aby licytację uznać za odbytą wystarczy udział w niej przynajmniej jednego licytanta. Za zakupione rzeczy na aukcji komorniczej trzeba zapłacić niezwłocznie. W sytuacji, gdy kwota jest większa niż 500 złotych, wówczas zaraz po licytacji dokonuje się płatności w wysokości owych 500 złotych, a następnego dnia, do godziny 12.00 resztę sumy. Komornik musi być obecny przy otwieraniu domu, mieszkania, jeśli dłużnik nie dopuszcza do tego dobrowolnie. Komornik powinien sporządzić protokół z przekazania własności nowemu właścicielowi. Co zrobić w sytuacji, kiedy za ściana mieszka bardzo głośny i uciążliwy sąsiad? Kluczem do rozwiązania problemu jest prawo lokalne.W przypadku pogwałcenia zasad ciszy nocnej przez jednego z sąsiadów, można o tym fakcie poinformować policję. Nie trzeba przy tym obwiać się o bark anonimowości. Policja na pewni go nie złamie. Jeśli to nie pomaga, wówczas można się starać o eksmisję intruza. Eksmisji może podlegać każdy, kto niewłaściwe z przeznaczeniem używa mieszkania. O takich problemach należy zawiadomić spółdzielnię mieszkaniową lub zarząd wspólnoty mieszkaniowej. Niezbędna jest do tego opinia skarżących się lokatorów i wyjaśnienie na czym polega uciążliwość sąsiada. Eksmisja odbywa się w przypadku braku reakcji na upomnienia ze strony władz mieszkaniowych i policji. Trzeba wówczas złożyć odpowiedni pozew do sądu. Po pomyślnym zakończeniu sprawy naszego sąsiada odwiedzi komornik z nakazem eksmisji. Prawo pozwala na eksmisje w przypadku, kiedy sąsiad: znęca się na rodziną, nie przestrzega zasad porządku publicznego, dewastuje mieszkanie lub używa je niezgodnie z przeznaczeniem oraz gdy zalega z czynszem za co najmniej 3 miesiące. Zakup czy wynajęcie mieszkania. Pomóc może umowa przedwstępna. Co może gwarantować i kiedy jeszcze warto ją podpisać?Zawarcie umowy przedwstępnej z pewnością pomoże w sfinalizowaniu transakcji. Ten rodzaj umowy można nazwać pewnego rodzaju przyrzeczeniem. Dzięki niej można sobie zarezerwować kupno czegoś. W przypadku, gdy chce się kupić mieszkanie, ale w obecnej chwili nie ma się całości wymaganych środków, umowa ma nam zagwarantować możliwość jego kupna za jakiś czas, który jest zawarty w dokumencie. Najlepiej podpisać taką umowę w obecności notariusza. Kontrasygnata prawnika może być rozstrzygająca w razie roszczeń którejś ze stron. Umowa z pieczęcią notarialną wiąże się z pewnymi kosztami, ale za to ma większą moc prawną. Ważna umowa notarialna musi zwierać pewne elementy, do najważniejszych zalicza się: dane sprzedawcy oraz nabywcy, opis nieruchomości, termin spisania ostatecznej umowy kupna-sprzedaży, wysokość zaliczki czy też zadatku. Zaliczka bądź zadatek wynosi zazwyczaj 10% ceny ostatecznej. Po podpisaniu takiej umowy kupujący zyskuje gwarancję, że sprzedający się nie wycofa, poza tym może ubiegać się o zwrot kosztów związanych z nadzorowaniem nieruchomości. Sprzedający ma na tomista prawo nie zwrócenia zaliczki, w przypadku, kiedy kupujący się rozmyśli. W przypadku, gdy jedna ze stron wycofała się z warunków umowy, lub łamie zapisy wówczas można udać się do sądu.